Tajemnica pieprzu: włóż zapałkę do otworu

Nie wszystkie porady dotyczące uprawy danej rośliny można znaleźć w książce. Ciekawe doświadczenie od mojej babci na temat odżywiania papryką.



Moja fascynacja dachą zaczęła się dawno temu. Początkowo przyjeżdżałam do dziadków, potem przywoziłam dzieci na wakacje. Teraz jestem na emeryturze, więc całe lato spędzam na wsi. Co roku uprawiam cały "dachowy zestaw warzyw". Zawsze uprawiam cebulę, czosnek, pietruszkę, ogórki, cukinię, dynie i pomidory. Jednak moim faworytem jest papryka. Wiele lat temu moja babcia podzieliła się z nami swoim sekretem żywienia tej uprawy.

Sadząc pod każdą roślinę papryki, umieściła 10-12 zapałek w dołku w odległości 5 cm od korzeni. Zawarta w zapałkach siarka pomaga obniżyć pH gleby. Na dno dołków babcia wsypywała dobrze rozłożony obornik lub kompost (jedną zwykłą szuflą ogrodową) i przykrywała je niewielką warstwą ziemi, aby korzenie nie miały kontaktu z nawozem.



Gdy tylko nadchodziła pora kwitnienia, babcia z pewnością spryskiwała rośliny roztworem naparu z pokrzywy (kępy tej trawy trzymała zawsze w odległym kącie działki). Do paszy z pokrzywy dodano słaby roztwór siarczanu magnezu, który przygotowała zgodnie z instrukcją. Magnez pomaga roślinom w tworzeniu owoców. Ściśle przestrzegam "babcinej technologii" odżywiania papryką.



Z czasem doszedłem do wniosku, że trudno jest uzyskać dobre plony papryki bez mulczowania. Regularnie przykrywam glebę wokół roślin papryki rozdrobnioną trawą z kosiarki.